Spartakiada Rodzinna 2011
Oj się działo… Jeżeli ktoś powie, że wyszedł głodny i ospały, to chyba nie był na tym pikniku rodzinnym, albo po przyjściu siedział cały czas na murku przy szkolnym boisku. No cóż, można i tak spędzać czas, ale wtedy człowiek niewiele miał z tego, czego można było zakosztować.
A skoro już mowa o kosztowaniu, to kosztować było co. Przy zachodniej części placu stacjonowała kawiarenka, gdzie za drobną opłatą można było zaspokoić chęć osłodzenia sobie życia kawałkiem ciasta. Gatunków ciast nie zliczysz! A jeśli kto miał ochotę na coś konkretniejszego, to w okolicy daszku u wejścia zainstalował się mistrz grillowania, za nim zaś panie z garncem śląskiego żuru. Każdy dzieciak w szkolnym wieku, nie wiedzieć czemu, woli na ogół zjeść coś mniej zdrowego niż żur – specjalnie dla tych pojawił się punkt sprzedaży waty cukrowej i popcornu.
Przez chwilę było niebezpieczeństwo ulewy, która krążyła w okolicy Tychów, a nawet podobno odwiedziła osiedle R. Na szczęście ominęła nas ta przyjemność… kto wie, być może to zasługa bezpośredniego dojścia do sił natury, które mają panie katechetki. Kto posiadł właściwy sobie gatunek pożywienia, mógł zadowolić oczy lekturą gazetek szkolnych, które sprzedawano przy wejściu do szkoły.
Cały czas coś się działo! W sali 12 odbywał się konkurs plastyczny z nagrodami pod hasłem „Spartakiada rodzinna”. Atrakcyjne nagrody losowali wśród uczestników panowie, którzy zainstalowali się w szkolnym holu, tak by można było pograć w gry „FIFA” i „Need for Speed”. Zwolennicy sportu, w postaci elektronicznej, okupowali te stanowiska długo, tak że trzeba było prowadzić zapisy.
Ale na zewnątrz szkoły też nie brakowało sportu. Mieliśmy takie konkurencje, jak bieg w worku, tor z przeszkodami, tenis stołowy. Duży tłumek kręcił się ciągle w okolicach stołów, gdzie malowano twarze specjalnymi farbami. Tuż za nimi radą dzieliły się panie uczące na manekinie pierwszej pomocy. A pomiędzy nimi wszystkimi stale i niezmordowanie krążył pan Marcin Zarzyna, który z mikrofonem w ręku próbował to wszystko sprzedać ludziom, tak by byli na bieżąco z tym, co akurat się działo. Czasami mikrofon musiał służyć jako środek poszukiwań osób. Ale na szczęście, kto się zgubił, ten się odnalazł i wszyscy spokojnie wrócili do domów po spełnieniu, mamy nadzieję, swoich zachcianek ducha i ciała.
Sponsorzy Spartakiady Rodzinnej 2011:
Jerzy Brożek, POLAR – BRIS, Będzin
Zdzisława Broś, Sklep Spożywczy, Tychy
HENEX – KENIA Sp. Z o. o., Bielsko-Biała
Anna Bronaszewska, W.P.M. „SMAK”, Tychy
HUGLI FOOD POLSKA Sp. Z o. o., Łódź
ARSO Komputery
ERGO HESTIA
Pośrednictwo Finansowe, Chwilówki, Kredyty – Skapczyk
DANONE Sp. Z o. o.
Zakłady Mięsne „Poliwczak”, Mysłowice
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Z życia szkoły
Nasze atuty
Tu można znaleźć odpowiedź
na pytanie: Dlaczego warto być uczniem Siedemnastki?
Ogólnopolskie programy,
w których bierzemy udział oraz tytuły i certyfikaty,
które już zdobyliśmy
Tu można znaleźć materiały redagowane przez naszych uczniów

WITAMY NA
STRONIE SZKOŁY PODSTAWOWEJ 












